11 czerwca uczniowie klasy ósmej i część uczniów klasy 6 wyruszyli na dwudniową wycieczkę w Bieszczady. Głównym celem wyjazdu było poznanie walorów przyrodniczych, geograficznych i historycznych Bieszczadzkiego Parku Narodowego oraz integracja grupy rówieśniczej. Aktywny wypoczynek na świeżym powietrzu miał również na celu propagowanie turystyki pieszej oraz zdrowego stylu życia. Pierwszym punktem programu była gra miejska „Tajemnice Skarbca Bieszczadów” w Sanoku, czyli aktywne zwiedzanie bez przewodnika. Uczniowie mieli za zadanie rozwiązywanie zagadek, związanych z obiektami turystycznymi miejscowości. Następnie udaliśmy się do Uherców Mineralnych na przejazd sławnymi w tej okolicy drezynami rowerowymi. W stronę Jankowiec było trudniej, ponieważ część drogi jest pod górkę. Uczniowie wkładali sporo wysiłku w pedałowanie, często się zmieniając przy spadku mocy. Potem czekał nas krótki postój, obrócenie drezyn i trasa powrotna, już łatwiejsza, bo z górki. Ostatnią atrakcją pierwszego dnia był spacer po słynnej zaporze wodnej, skąd podziwialiśmy panoramę Jeziora Solińskiego. Po zakupie pierwszych pamiątek udaliśmy się do miejsca zakwaterowania w Wetlinie, gdzie zjedliśmy pyszną obiadokolację i rozpakowaliśmy bagaże. Drugi dzień miał być najbardziej wymagający, ponieważ naszym celem była Połonina Wetlińska i mecz w piłkach Bumper Ball. Niestety kapryśna pogoda popsuła nam szyki, padało ulewnie. Wróciliśmy zatem do zapory w Myczkowcach – mniejszej i położonej kilka kilometrów niżej od zapory solińskiej. Kolejnym punktem wycieczki był Ośrodek Wypoczynkowo Rehabilitacyjny w Myczkowcach, gdzie odwiedziliśmy mini zoo. Niestety deszcz nie dawał za wygraną, zatem udaliśmy się do pobliskiej restauracji na pyszne gofry i ciasta. Przeczekawszy ulewę przejechaliśmy do ruin klasztoru ojców Karmelitów Bosych w Zagórzu z XVIII wieku, z wieży którego rozpościera się piękny widok na okolicę i pasmo gór Słonnych. Ostatni i obowiązkowy punkt programu to McDonald w Sanoku. Po obiedzie wsiedliśmy do autokaru i ruszyliśmy w drogę powrotną. Na miejsce zbiórki dotarliśmy w godzinach wieczornych. Wszyscy, wg zapewnień, byli bardzo zadowoleni.



























